Zamknęłam się w moim pokoju, jak w klatce i szalałam w nim z rozpaczy i niepokoju, chociaż nie miałam bezpośrednich powodów. Nie mogę spać. Deszcz pluszcze, tłucze w szyby,wichry zawodzą, jak legion umarłych. Nawiedzają mnie wszystkie widma dawno przebrzmiałych radości i uciech, trwożą mnie widma przyszłości. Rozmyślam... Niedorzecznie.
- "Emilka na falach życia" L.M.Montgomery
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Śmiało!